CEP Morgi
Edukacja
FunduszeEU
FENIKS
Cep to narzędzie rolnicze. Dzięki niemu z kłosów zboża wyskakiwały ziarna, które potem mielono, a z powstałej mąki wypiekano chleb. Aż trudno uwierzyć, że stosowano go przez 1500 lat – od ok. V-XX w. n.e. do czasu aż został wyparty przez mechaniczne młockarnie. CEP to także skrót, którego będziemy używać nazywając nasze Centrum Edukacji Przyrodniczej.
Warto na chwilę zatrzymać się nad tym prostym narzędziem, które powstało z potrzeby szybkiego i łatwego „wyłuskiwania” nasion ze strąków czy kłosów. Rolę cepa początkowo pełnił zakrzywiony kij (często świerkowy – a świerków na Babiej Górze i pod nią dostatek...). Później stał się narzędziem dwudzielnym złożonym z trzymanej w ręku drewnianej części od dzierżenia zwanej dzierżką oraz drugiej, krótszej służącej do uderzania i stąd zwanej bijakiem. Połączone były rzemieniem ze skóry końskiej, cielęcej lub bydlęcej, a w niektórych regionach Polski skórą węgorza! Do łączenia używano też ogniw uplecionych z roślin, a później także ogniw metalowych. Młocka cepami uważana jest za jedną z bardziej uciążliwych prac rolnych. Za to jej efekt jest trudny do przecenienia.
Można się tu doszukać pewnej analogii do działalności edukacyjnej: praca jest trudna, odpowiedzialna, ale jej efekty niesamowite. Podobnie z prostotą budowy tego urządzenia – bardzo często proste rozwiązania okazują się najlepsze…
Można się tu doszukać pewnej analogii do działalności edukacyjnej: praca jest trudna, odpowiedzialna, ale jej efekty niesamowite. Podobnie z prostotą budowy tego urządzenia – bardzo często proste rozwiązania okazują się najlepsze…
CEP INACZEJ
Przygotowując się do prac nad popularyzacją naszego przedsięwzięcia i obiektu uczestniczyliśmy w warsztatach. Zastanawialiśmy się czym dla nas będzie Centrum – przestrzenią, budynkiem, narzędziem, misją, a może czymś więcej?
W naszych zmaganiach z przyzwyczajeniami wspierali nas Emilia Klimasara i Marcin Żyła (serdecznie dziękujemy!!!). Łatwo nie było, o nie! Na szczęście doświadczenie, życzliwość i otwartość naszych trenerów pozwoliło nam dość szybko i w miarę bezkolizyjnie (bo jak wiadomo, gdzie trzech parkowców tam cztery zdania) wyjść na prostą. Na tej prostej umieściliśmy trzy litery C E i P.
Przygotowując się do prac nad popularyzacją naszego przedsięwzięcia i obiektu uczestniczyliśmy w warsztatach. Zastanawialiśmy się czym dla nas będzie Centrum – przestrzenią, budynkiem, narzędziem, misją, a może czymś więcej?
W naszych zmaganiach z przyzwyczajeniami wspierali nas Emilia Klimasara i Marcin Żyła (serdecznie dziękujemy!!!). Łatwo nie było, o nie! Na szczęście doświadczenie, życzliwość i otwartość naszych trenerów pozwoliło nam dość szybko i w miarę bezkolizyjnie (bo jak wiadomo, gdzie trzech parkowców tam cztery zdania) wyjść na prostą. Na tej prostej umieściliśmy trzy litery C E i P.
- C jak ciekawość, czułość, człowiek, cenny, celowy, cudny, całoroczny, chlubny, centrum
- E jak empatia, emocje, energia, eksperyment, eksploracje, efektowny, esencja, ekologia, edukacja
- P jak przyroda, praca, przyjemność, poznawanie, perspektywy, przyjaznyI ułożyliśmy z nich m.in. takie hasła:
- CEP czyli człowiek eksploruje przyrodę
- CEP czyli ciekawe eksperymenty przyrodnicze
- CEP czyli cenna energia poznawania
- CEP czyli czuła energia przyrody
- CEP czyli centrum eksploracji przyrodniczych
Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz
Pola oznaczone (*) gwiazdką są wymagane.