Edukacja
FunduszeEU
FENIKS
Każdy, kto wznosi budynek, chce aby był on trwały, przydatny i… bezpieczny.
O bezpieczeństwo naszego gmachu CENTRUM EDUKACJI PRZYRODNICZEJ na Morgach zadbał już zespół projektantów. Ale cóż szkodzi wesprzeć się dodatkowo innymi siłami?
Projekt naszego Centrum został przygotowany przez architektów, którzy zwracali uwagę na wiele różnych aspektów – od estetyki przez funkcjonalność po ekonomiczność. Ważną rolę odegrało także bezpieczeństwo osób, które będą przebywać w pomieszczeniach Centrum. Projekt uwzględnia również szczególne rozwiązania – takie, które pomogą korzystać z obiektu osobom ze szczególnymi potrzebami. Mamy tu na myśli między innymi rodziców z maleńkimi dziećmi czy najmłodszych odwiedzających.
Trudno dziś określić, jakimi pobudkami kierowali się dawni budowniczowie – zapewne stawiali głownie na funkcjonalność i bezpieczeństwo, a sadząc w pobliżu swoich siedlisk brzozy nie mieli na myśli względów estetycznych.
Przy wjeździe na teren Parku na Morgach rośnie kilka kęp brzóz. Ich kora odcina się wyraźnie swoją bielą od zieleni koron i błękitu nieba.
Brzozy to pionierki – ich lekkie nasiona roznoszone podmuchami wiatru potrafią zapuścić korzenie nawet w mało urodzajnej ziemi. Cienkie i zdawałoby się delikatne gałązki brzozy brodawkowatej (bo o tym gatunku właśnie mowa) skutecznie bronią otoczenia wokół drzewa smagając niczym bicze.
Brzozowe gałązki nie tak dawno zdobiły ołtarze na drodze procesji Bożego Ciała. Zabierane do domów przez wiernych, uświęcone obecnością podczas nabożeństwa, mają chronić przed burzami, nieurodzajem czy chorobami.
Na naszych Morgach brzozy mają się doskonale…
O bezpieczeństwo naszego gmachu CENTRUM EDUKACJI PRZYRODNICZEJ na Morgach zadbał już zespół projektantów. Ale cóż szkodzi wesprzeć się dodatkowo innymi siłami?
Projekt naszego Centrum został przygotowany przez architektów, którzy zwracali uwagę na wiele różnych aspektów – od estetyki przez funkcjonalność po ekonomiczność. Ważną rolę odegrało także bezpieczeństwo osób, które będą przebywać w pomieszczeniach Centrum. Projekt uwzględnia również szczególne rozwiązania – takie, które pomogą korzystać z obiektu osobom ze szczególnymi potrzebami. Mamy tu na myśli między innymi rodziców z maleńkimi dziećmi czy najmłodszych odwiedzających.
Trudno dziś określić, jakimi pobudkami kierowali się dawni budowniczowie – zapewne stawiali głownie na funkcjonalność i bezpieczeństwo, a sadząc w pobliżu swoich siedlisk brzozy nie mieli na myśli względów estetycznych.
Przy wjeździe na teren Parku na Morgach rośnie kilka kęp brzóz. Ich kora odcina się wyraźnie swoją bielą od zieleni koron i błękitu nieba.
Brzozy to pionierki – ich lekkie nasiona roznoszone podmuchami wiatru potrafią zapuścić korzenie nawet w mało urodzajnej ziemi. Cienkie i zdawałoby się delikatne gałązki brzozy brodawkowatej (bo o tym gatunku właśnie mowa) skutecznie bronią otoczenia wokół drzewa smagając niczym bicze.
Brzozowe gałązki nie tak dawno zdobiły ołtarze na drodze procesji Bożego Ciała. Zabierane do domów przez wiernych, uświęcone obecnością podczas nabożeństwa, mają chronić przed burzami, nieurodzajem czy chorobami.
Na naszych Morgach brzozy mają się doskonale…
Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz
Pola oznaczone (*) gwiazdką są wymagane.