Babiogorski Park Narodowy
CEP Morgi
FENIKS
Chcieliśmy zamieścić zdjęcia wznoszonych murów na tle jesiennego lasu i błękitnego nieba, a tu… niespodzianka! Zamiast jesieni – zima! Pod Babią Górą jednak nie powinno nas to wcale dziwić.
Na budowie biało, ale przed opadami zdążyliśmy zajrzeć na Morgi i zapukać do drzwi biura. Duże przeszklone okna, biurka, regał z kaskami ochronnymi i ściana wyklejona dziesiątkami projektów.
Na białych - nomen omen - arkuszach papieru widnieją tysiące oznaczeń i cyfr. Niezliczone linie – ciągłe, przerywane, proste, załamujące się, cieńsze i grubsze biegną niemal we wszystkich kierunkach. Oznaczają mury i ściany, przewody, kominy, ciągi komunikacyjne, okna, drzwi, otwory. Prowadzą do wymiarów i symboli.
Podobnie jak… w lesie.
Na białej połaci śniegu doskonale widać łańcuszki tropów – wilczych lub rysich, podwójne tropy zajęcze, czy sarnie. Na drogach widać proste i gładkie ślady po nartach czy sankach, powycinane ślady opon samochodowych, czy ślady podeszew butów.
Te pierwsze wykreślił projektant, te drugie natura. I jedne, i drugie są niezmiernie ważne. I jedne, i drugie trzeba umieć odczytywać. Jedne i drugie są czytelne dla inżynierów – pierwsze budownictwa, drugie – leśnictwa.
Śnieg nadal pada. Pokrył lasy – konary i korony drzew, dna lasów i leśne trakty. Pokrył też plac budowy - pobielił materiały, grodzenia i sprzęt budowlany.
Ta śnieżna cisza nie świadczy o zamarciu życia w lesie, nie świadczy też o wstrzymaniu prac na budowie. I tu, i tu życie toczy się dalej w swoim własnym tempie????
Na budowie biało, ale przed opadami zdążyliśmy zajrzeć na Morgi i zapukać do drzwi biura. Duże przeszklone okna, biurka, regał z kaskami ochronnymi i ściana wyklejona dziesiątkami projektów.
Na białych - nomen omen - arkuszach papieru widnieją tysiące oznaczeń i cyfr. Niezliczone linie – ciągłe, przerywane, proste, załamujące się, cieńsze i grubsze biegną niemal we wszystkich kierunkach. Oznaczają mury i ściany, przewody, kominy, ciągi komunikacyjne, okna, drzwi, otwory. Prowadzą do wymiarów i symboli.
Podobnie jak… w lesie.
Na białej połaci śniegu doskonale widać łańcuszki tropów – wilczych lub rysich, podwójne tropy zajęcze, czy sarnie. Na drogach widać proste i gładkie ślady po nartach czy sankach, powycinane ślady opon samochodowych, czy ślady podeszew butów.
Te pierwsze wykreślił projektant, te drugie natura. I jedne, i drugie są niezmiernie ważne. I jedne, i drugie trzeba umieć odczytywać. Jedne i drugie są czytelne dla inżynierów – pierwsze budownictwa, drugie – leśnictwa.
Śnieg nadal pada. Pokrył lasy – konary i korony drzew, dna lasów i leśne trakty. Pokrył też plac budowy - pobielił materiały, grodzenia i sprzęt budowlany.
Ta śnieżna cisza nie świadczy o zamarciu życia w lesie, nie świadczy też o wstrzymaniu prac na budowie. I tu, i tu życie toczy się dalej w swoim własnym tempie????
Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz
Pola oznaczone (*) gwiazdką są wymagane.